wtorek, 25 listopada 2014

WANADZOR - VANADZOR


Dzisiaj trochę o miejscu, do którego żywię szczególny sentyment, dlatego że na tę krótką chwilę w  życiu stał się moim nowym domem. Mowa o Wanadzorze, stolicy Lori i trzecim co do wielkości miastem Armenii zamieszkałym przez trochę ponad 170 tys. ludzi.





Wanadzor leży w północnej Armenii. Ze wszystkich stron otaczają go góry Pambackie (od południa) i Bazumskie (od północy), niedaleo płynie rzeka Debed. Znajduję się około 2,5 godziny drogi od Erywania. Jest miastem raczej spokojnym i cichym. Powolnym tempem toczy się tu życie prowincji.



Nazwa miasta w dosłownym tłumaczeniu oznacza "wąwóz Wana". Związane jest to z przyrodniczym podobieństwem Wanadzoru do miasta Wan, będącego niegdyś jednym z ważniejszych miast Armenii (obecnie terytorium Turcji). Wcześniejsze nazwy to Karaklis ( azb."czarny kościół") oraz Kirokawan (na cześć Siergieja Kirowa za czasów ZSRR). 

Miasto było niegdyś sporym ośrodkiem przemysłowym z potęznymi kombinatami chemicznymi, które ucierpiały podczas trzęsienia ziemii i ostatecznie rozpadły się po upadku Związku Radzieckiego. Były tutaj także zakłady produkujące filterki do papierosów Malboro, ale kiedy upadły zakłady na Ukrainie produkujące bletki, biznes przestał istnieć. 

Podczas trzęsienia ziemii w 1988 roku, Wanadzor było jednym z tych miast, które ucierpiało najbardziej. Do dziś można zobaczyć pozostałości po katakliźmie. Szczególnie widoczne jest to w zabudowie miasta z szeregami niepasujących do siebie budynków. Niemniej, Wanadzor zachował swój urok. Przeważa zabudowa z różowego tufu, która doskonale współgra z zielenią. W świetnym stanie jest też główna aleja miasta Tigran Mec. Na centralnej ulicy roi się od sklepów, banków, jest też restauracja i kawiarnie. 

Różowy tuf
Miasto otacza piękna przyroda, choć na stokach gór widać jeszcze pozostałości rugowania lasów w trudnym okresie po trzęsieniu ziemii. Wanadzor przez kilka lat pozbawiony był prądu i ogrzewania, były problemy z dostawą wody. Tuż po trzęsieniu ziemii miasto ewakuowano samolotami do Rosji. Po pewnym czasie ludzie zaczęli wracać i odbudowywać, to co zostało z ich dobytków. Przez wiele lat nie pozwalano ludziom wprowadzić się do ocalałych budynków, ponieważ mogło grozić to zawaleniem. Mimo, że miasto położone jest na terenie aktywnym sejsmicznie i trzęsienia ziemii zdarzają się tu regularnie (około raz w roku), to wcześniej nie przygotowano infrastruktury odpornej na tego typu zjawiska. Po wydarzeniach z 88ego roku, ocalałe budynki zaczęto wzmacniać, a nowe budownictwo musi spełniać określone normy. 

Okolice Wanadzor



Jednym z ładniejszych miejsc w Wanadzorze jest Plac Hajka jawiący sie na tle gór. Warto zobaczyć cerkiew Ghara Klise ("Czarna Cerkiew"), wykonana z czarnego tufu i otoczona starym cmentarzem. Tuż za cerkwią znajduje się pracownia chaczkarów sławnego ormiańskiego artysty. Ciekawa jest też Wanadzorska Galeria Sztuki oferująca wystawy miejscowych i zagranicznych malarzy i rzeźbiarzy. Można tu podziwiać sztukę nowatorską oraz tradycyjną z elementami folkloru. Oprócz Czarnej Cerkwi, są jeszcze trzy inne, w tym jedna prawosławna. 

Plac Hajka

Plac Hajka
Plac Hajka
Plac Hajka
Plac Hajka
Czarna Cerkiew
Czarna Cerkiew
Chaczkary przy Czarnej Cerkwi
Cerkiew prawosławna
Razem z Wanadzorskim Państwowym Uniwersytetem, mają tu swoją siedzibę uniwersytet przyrodniczy, politechnika, technika, szkoły, szkoły muzyczne i centra kulturalno-artystyczne. Pracuje tu również kilka hoteli oraz duży dworzec autobusowy.

Dworzec Autobusowy w Wanadzor (fot. Agnieszka Błażek)
Dworzec Autobusowy (fot. Agnieszka Błażek)
Polecam wybrać się na rynek niedaleko centrum miasta, oferujący całą gamę świeżych produktów, także domowej roboty, owoców, warzyw i mięsa. Ponadto okolica aż prosi się o długie spacery...

(fot. Agnieszka Błażek)
Today, I would like to write a little bit about a pleace to which I cherish a special sentiment, because it became my new home for the next year. I'm talking about Vanadzor, the capital of Lori region and third largest city of Armenia, with a population over 170 thousand people. 
Vanadzor is located in northern part of Armenia. On all sides it is surrounded by Pamback (from the south) and Bazumsk (from the north) mountains. Near Vanadzor flows the Debed river. Vanadzor is about 2.5 hours away from Yerevan. The city is rather quiet and peaceful. Here you can feel how life goes on the province.
The city name literally means "the ravine of Van". This is due to nature similarity of Vanadzor and Van, which was once one of the most important cities of Armenia (now on the territory of Turkey). Previous names are Karaklis (AZB. "Black church") and Kirokawan (in honor of Sergei Kirov during the Soviet Union).
The city was a big industrial center with a grand chemical factories, which suffered during the earthquakes and totally disintegrated after the collapse of the Soviet Union. Here were also factories producing parts of Marlboro cigarettes, but after collapsing the Ukraine factories, the business was closed.
During the earthquake in 1988, Vanadzor was one of those cities that suffered the most. Even nowadays you can see remains of the cataclysm. It's well seeing in the mismatched buildings of the city. However, Vanadzor has retained its charm. The predominant building with pink tuf, fits perfectly with sourrainding green. Tigran Mec avenue is also in an excellent condition. The central street is full of shops, banks, restaurants and cafes.
The city is surrounded by beautiful nature, but on the slopes of the mountains you can still see remnants of forests displacement during the difficult time after the earthquake. Vanadzor for several years was deprived of electricity and heating, there were also problems with the water supply. Shortly after the earthquake, Russia evacuated the whole city. After some time, people began to return and rebuild everything what was left of their belongings. For many years, people were not allowed to enter the buildings of the city, because it could threaten to collapse. Despite the fact, that the city is located in a seismically active region and earthquakes happenes here regularly (about once a year), before 1988, there was no special seismic resistant infrastructure. After the tragedy, the remaining buildings began to be strengthened, and new construction now subject to certain standards.
One of the nicer places in the city is the Hajk Square. Worth seeing is also a church Ghara Klis ("Black Church"), build of black tuff and surrounded by an old cemetery. Just behind the church there is workshop of a famous Armenian Khachkar artist. Interesting is also Vanadzor Art Gallery offering exhibitions of local and foreign painters and sculptors. Here, you can admire the art of innovative and traditional elements of folklore. Despite the Black Church, there are also three others churches, including one orthodox church.
Except the Vanadzor State University, here are also an agriculture university, polytechnic, technical schools, music schools and cultural centers of art. There are several hotels and a large bus station.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy Blog,piękna jest Armenia ze swoją niesamowitą i tragiczną historią;zachwycają mnie kościoły z pierwszych lat chrześcijaństwa,przyroda,krajobraz i przesympatyczni ludzie.W Waszej miejscowości był duchowy koncert-modlitwa,24 września w kościele chyba św.Mikołaja,czy to ta...czarna cerkiew??? Zachwycam się kunsztem wykonania przecudnych chaczkarów :-),pozdrawiam gorąco z Polski,z Podkarpacia,dziękuję za info o Waszym mieście,MARIA...mam konto Google,ale nie wiem,jak tutaj wykorzystać???

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy Blog,piękna jest Armenia ze swoją niesamowitą i tragiczną historią;zachwycają mnie kościoły z pierwszych lat chrześcijaństwa,przyroda,krajobraz i przesympatyczni ludzie.W Waszej miejscowości był duchowy koncert-modlitwa,24 września w kościele chyba św.Mikołaja,czy to ta...czarna cerkiew??? Zachwycam się kunsztem wykonania przecudnych chaczkarów :-),pozdrawiam gorąco z Polski,z Podkarpacia,dziękuję za info o Waszym mieście,MARIA

    OdpowiedzUsuń